Krople, obroża, a
może tabletki ?
Niestety temperatura
na dworze jest coraz niższa, wilgotność większa, a to sprzyja pojawieniu się większej liczby
kleszczy. Wiem, że spotkać je można w ostatnich latach przez cały
rok ale dla nas wiosna i jesień jest najgorsza.
Co stosujecie ?
Naszym głównym
środkiem, który używamy są krople. Niestety Lis ma nieuleczalne problemy z
układem trawiennym więc podanie mu popularnych tabletek mogłoby skończyć się
pojawieniem dużej liczby skutków ubocznych. Dlatego nigdy nie zaryzykowałam.
Obroża dla nas też nie jest za wygodna. Na co dzień Lisiak nie nosi obroży, a
jego długa sierść mogłaby się kołtunić i wycierać. Dlatego pozostały nam
krople.
Zaczęliśmy od dwóch
tańszych firm. Jeden spot on miał tak intensywny zapach, że przez kilka dni Lis
chodził bardzo "obrażony" i widać było, że czuje pewien dyskomfort.
Kolejne krople to był Advantix . Niestety po nich kleszcze wbijały się w
Lisiaka jakby zupełnie nic nie było nałożone. Wiem, że działanie kropli jest
sprawą dość indywidualną. U jednego psa działają lepiej, u drugiego są mniej
skuteczne więc szukaliśmy dalej. I tak padł wybór na spot on Bravecto, któremu jesteśmy
"wierni" od 3lat.
